![]() |
Demonstrujemy sposób, w jaki uciekasz
|
Twój Syn jest wolny, mój Ojcze. Niech nie wyobrażam sobie, że skrępowałem go prawami, które wytworzyłem po to, by rządziły ciałem. Nie podlega on żadnym prawom, które wymyśliłem i za pomocą których usiłuję uczynić moje ciało bezpieczniejszym. Nie zmienia go to, co jest zmienne. Nie jest niewolnikiem żadnych praw czasu. Jest taki, jakim go stworzyłeś, ponieważ nie zna żadnego innego prawa poza prawem miłości.
Nie czcijmy bożków ani nie wierzmy w żadne prawo, które bałwochwalstwo ustanowiło po to, by ukryć wolność Syna Bożego. Nic go nie więzi poza własnymi wierzeniami. Jednakże to, czym jest, całkowicie wykracza poza jego wiarę w niewolnictwo czy też wolność. Jest wolny, ponieważ jest Synem swojego Ojca. I nie może być niczym skrępowany, chyba że Boża prawda mogłaby kłamać, a Bóg wyraziłby Wolę oszukiwania samego Siebie.
Prawdziwym problemem w tak zwanych „związkach nauczyciel-uczeń” jest idea zamiaru.
Twój problem polega na tym, że przypisałeś mi jakieś zamiary. Naprawdę wierzysz, że jestem w stanie coś zrobić w sposób zamierzony. Zamiary uzasadniają działanie, które jest zawsze ograniczone. Znowu wróciliśmy do pojęcia nieumotywowanego działania.
Działanie podtrzymuje zamiar, podobnie jak zamiary uzasadniają działanie; lub odwrotnie.
W naszych transmisjach wyrażamy w całej
pełni pojedynczy cel wszechświata.